17.03.2004 Wersja do druku

Dostojewski skazany na sukces

Wczoraj [16 marca] w Moskwie odbyła się premiera "Biesów" w reżyserii Andrzeja Wajdy. Przedstawienie w Teatrze Sowriemiennik obejrzał Grzegorz Ślubowski

Gdy młody Piotr Wierchowieński na scenie Teatru Sowriemiennik toczy spór z ojcem o to, co jest ważniejsze - Szekspir czy buty, publiczność odbiera to jako zakamuflowaną satyrę na współczesne debaty polityczne w Rosji. Kiedy kończy: "w maju wszyscy będą mieli buty, a w czerwcu wszyscy będą je robić" - rozlegają się oklaski. "Biesy" w reżyserii Andrzeja Wajdy są postrzegane w Moskwie jako sztuka z politycznym kluczem. Patrząc na bohaterów Dostojewskiego - Mikołaja Stawrogina, Piotra Wierchowieńskiego czy Iwana Szatowa - i słuchając ich recept na uzdrowienie kraju, ludzie myślą o Rosji dzisiejszej, o tym, co kilka godzin temu widzieli w telewizji. Dlatego najbardziej żywa reakcja publiczności następuje po scenach, które mogą mieć odniesienie do rzeczywistości. "Przedstawię panu mój plan: najpierw pożary" - mówi Piotr Wierchowieński do Mikołaja Stawrogina - a publiczność wie, że chodzi o pożar Maneżu na moskiewskim placu Czerwonym. Po

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Z politycznym kluczem

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 65

Autor:

Grzegorz Ślubowski, Polskie Radio

Data:

17.03.2004