23.06.2007 Wersja do druku

By nie utracili wrażliwości na dobro i prawdę

Najważniejszą częścią festiwalu jest artystyczne spotkanie młodzieży aktorskiej z różnych krajów i wzajemne podpatrywanie swoich warsztatowych umiejętności, różnych estetyk, różnego widzenia teatru. To przecież ta młodzież za kilka lat będzie współdecydowała, a nierzadko i decydowała o obliczu współczesnego teatru. A teatr przecież nie żyje na wyspie, jest immanentną częścią społeczeństwa, świata i tego, co się w tym świecie dzieje - o IV Międzynarodowym Festiwalu Szkół Teatralnych w Warszawie pisze Temida Stankiewicz-Podhorecka w Naszym Dzienniku.

To znakomicie, że ten międzynarodowy przegląd spektakli szkół teatralnych stał się imprezą cykliczną, choć początkowo niewiele na to wskazywało. A wszystko zaczęło się od obchodów 70. rocznicy powstania warszawskiej szkoły teatralnej, kiedy to dla upamiętnienia tej daty zorganizowano w 2002 roku pierwszy taki festiwal w Warszawie. Rzecz wzbudziła spore zainteresowanie i już po następnej edycji festiwalu w roku 2003 zapadła decyzja, że impreza ta będzie kontynuowana co dwa lata. Niektórzy mieli wątpliwości co do racji bytu takiego przeglądu w Warszawie, gdyż w Łodzi co roku wiosną odbywa się Festiwal Szkół Teatralnych. Można więc było albo przenieść łódzki festiwal do Warszawy, albo połączyć oba, albo wymyślić jeszcze inny wariant. Na szczęście każde miasto pozostało przy swoim festiwalu. A łódzki w tym roku obchodził już swoje ćwierćwiecze i prócz rodzimych szkół zaprezentował także zagraniczne. Spośród 32 zgłoszeń, ja

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

By nie utracili wrażliwości na dobro i prawdę

Źródło:

Materiał nadesłany

Nasz Dziennik nr 145

Autor:

Temida Stankiewicz-Podhorecka

Data:

23.06.2007

Festiwale