EN
11.03.2022, 10:35 Wersja do druku

Baron Münchhausen dla dorosłych

„Baron Münchhausen dla dorosłych” Macieja Wojtyszki w reż. autora w Teatrze Narodowym w Warszawie. Pisze Rafał Turowski na stronie rafalturow.ski.

fot. Krzysztof Bieliński/ Archiwum Artystyczne Teatru Narodowego

To wprost okropne, że społeczeństwo nadal nie wierzy, że Baron wydobył się z bagiennej opresji (wraz z koniem – dodajmy) ciągnąc się za własną czuprynę, gdy przecież… Ale może nie będę Wam psuł tej niespodzianki.

Kiedy mąż umarł poprzednim razem… - dywaguje beznamiętnie – a ku uciesze publiczności - Jakobina, wszak Baron nie raz udawał się na tamten świat, i szczęśliwie powracał, tak - jak teraz, już będąc na zasłużonej emeryturze. Patrzymy na tego niemłodego człowieka i zadajemy sobie pytanie – to po prostu kpiarz, żartowniś i mitoman? Czy może jednak odkrywca kamienia filozoficznego, dzięki któremu on i jego dość ekscentryczna rodzina są zupełnie odporni na świata wariactwo? Nie, wbrew pozorom Münchhausenowie nie są stuknięci, choć Prokurator (a i początkowo Tomasz) ma na ten temat zdanie zgoła odmienne i to zbyt dobrze nie wróży. Jednak Baron ma w ręku (a mówiąc ściśle – w zegarze) pewien niepodważalny atut…

To śliczne przedstawienie jest jak plaster kojący rozdarte serce, duszę i umysł. O - wariactwie i normalności, o wolności i zamordyzmie, o maskach, jakie zdarza nam się nosić i skutkach ich zdjęcia, wreszcie (chyba najbardziej) – o miłości do teatru i wierze weń – cokolwiek to dziś znaczy. Rzecz cudownie zabawna, ironiczna i autoironiczna, a momentami – tak po ludzku wzruszająca. Wspaniałe role Jana Englerta i Ewy Wiśniewskiej, znakomita Patrycja Soliman jako Emilia i udany debiut na narodowych deskach Ireneusza Czopa w roli Prokuratora.

Tytuł oryginalny

BARON MÜNCHAUSEN DLA DOROSŁYCH

Źródło:

www.rafalturow.ski/teatr

Link do źródła