02.02.2009 Wersja do druku

Artysta zapomniany

- Ciągle widzę Rotbauma, jak siedzi smutny, załamany, przy swoim wielkim biurku - opowiada Anna Hannowa, wrocławska dziennikarka i teatrolog zaprzyjaźniona z rodziną Rotbaumów. - Do końca łudził się, że wróci do polskiego teatru, że znów będzie reżyserował. W 15. rocznicę śmierci JAKUBA ROTBAUMA, malarza i reżysera scen żydowskiej i polskiej - wspomnienie o artyście.

Jakub Rotbaum zmarł 30 stycznia 1994 roku. 26 lat wcześniej na fali antysemickiej nagonki został zmuszony do odejścia z Teatru Polskiego we Wrocławiu. Od roku 1952 do 1968 był w nim kierownikiem artystycznym. Przez Berlin, Moskwę i Nowy Jork Wyreżyserował we Wrocławiu tak głośne spektakle, jak "Człowiek z karabinem" Pogonina, "Wesele" Wyspiańskiego, "Otello" Szekspira, "Trzy siostry" Czechowa. Całe życie malował; premierom spektakli towarzyszyły wystawy obrazów. Przyjechał do Wrocławia w 1949 roku z Nowego Jorku. Poprosiła go o to legendarna żydowska aktorka Ida Kamińska, reżyserka Teatru Żydowskiego. Był już wtedy znanym artystą. Karierę rozpoczął jeszcze przed wojną. Studiował w Warszawie, jednocześnie w Szkole Sztuk Pięknych i Szkole Filmowej. Naukę malarstwa kontynuował w Berlinie, a studia teatralne w Moskwie m. in. u Stanisławskiego, Meyerholda i Michoelsa. Został kierownikiem artystycznym słynnego teatru żydowskiego Trupa Wileńska.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Artysta zapomniany

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław nr 25/30.01

Autor:

Agnieszka Kołodyńska

Data:

02.02.2009