Logo
1.06.2010 Wersja do druku

Ach! Nihiliści!...

Pierwszą i chyba najsłynniejszą definicję nihilizmu w literaturze dał, jak pamiętamy, Iwan Turgieniew w "Ojcach i dzieciach", powieści wydanej w roku 1862. Jeden z głównych bohaterów, Bazarow, mówi, że "nihilista to człowiek, który nie schyla głowy przed żadnymi autorytetami, który nie przyjmuje żadnego pryncypu na wiarę, nawet gdyby ten pryncyp był otoczony największym szacunkiem". Trzeba było wielu lat, by Gottfried Benn dostrzegł związek nihilizmu Bazarowa z "fanatyczną wiarą w postęp" i "radykalnym pozytywizmem w przyrodoznawstwie i socjologii" Tak czy owak, z chwilą wydania powieści Turgieniewa zaczyna się zawrotna kariera słów "nihilizm" i "nihiliści", które szybko przenikają do powszechnej świadomości ludzi Zachodu. Jako epitet, którym stygmatyzuje się przeciwnika, ale też jako - niepokojąca jednych, a budząca nadzieje drugich - diagnoza nowej sytuacji, w jakiej znalazł się człowiek. To ostatnie było zasługą m.in. Fiodora Dostoj

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ach! Nihiliści!...

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr nr 6

Autor:

Maciej Urbanowski

Data:

01.06.2010