11.06.2019 Wersja do druku

Żywot niepokorny

W 2009 r. podczas swoich osiemdziesiątych urodzin w Teatrze Rozrywki w Chorzowie, Kazimierz Kutz mówił o książce Aleksandry Klich "Cały ten Kutz. Biografia niepokorna", że "czyta się ją jak kryminał. - Jo nie wiedziołem, że miołem tak ciekawe życie". To prawda. Biografię Kutza czyta się jednym tchem. Wydana w 2008 r. wraca obecnie na rynek księgarski poszerzona o ostanie lata życia reżysera - pisze Ewa Gałązka.

Urodził się w 1929 r. w Szopienicach koło Katowic. W domu mówiono po polsku, dbała o to zwłaszcza jego matka Anastazja Kuc. Ten pierwszy kod: śląskie pochodzenie, zapisane w małym Kaziku zdeterminowało całe życie jego dorosłe życie. - To musi być bardzo miłe uczucie - mieć pejzaż centralny, prawda - pyta Kazimierza Kutza po latach, Hanna Krall. - To jest najważniejsze ze wszystkiego, ja to mam - odpowiada Kutz. Od końca lat 90. XX wieku już jako polityk przyjeżdżał co poniedziałki z Warszawy do Katowic, by w swoim biurze przy ul. Gliwickiej wysłuchiwać o kłopotach Ślązaków, śląskiej biedzie i nieszczęściach. "Interesuje go każda bieda, każdy bezrobotny i każdy żebrak. Zawsze, gdy widzi takiego na skrzyżowaniu, uchyla okno, wyciąga portfel i podaje mu pieniądze" - pisze Aleksandra Klich. Pierwszą ważną kobietą w życiu Kazimierza Kutza była babka ze strony matki, Anna Kamińska z domu Kokoszka. Ona rządziła rodzina. Do 1937 roku rodzi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Ewa Gałązka

Data:

11.06.2019