"Życie Galileusza" to być może najlepsza sztuka Brechta, a w każdym razie najbardziej wieloznaczna w twórczości tego pisarza, który przyzwyczaił widzów do prostych, jasnych i zdecydowanych rozstrzygnięć. Galileusz walczył o prawdę, był o niej całkowicie przekonany, ale sprzeniewierzył się jej i odwołał ją ustępując przed groźbą tortur inkwizycji. Człowiek przywiązany do życia i dobrego wina nie chciał odegrać roli bohatera, ugiął się przed władzą, ale za to mógł prowadzić bodaj w ukryciu swoje badania, które stworzyły podwaliny nowoczesnej nauki. Rozsądny oportunizm czy haniebna zdrada ideałów? W każdym razie sytuacja, w której - jak to sam Brecht powiedział - "trudno jest domagać się bądź wyłącznej pochwały Galileusza, bądź też tylko jego potępienia". Jednoznaczna jest jedynie końcowa gwałtowna tyrada (dopisana w drugiej wersji sztuki) zwrócona przeciw zaprzedaniu nauki władzom, które uży
Tytuł oryginalny
Życie Galileusza Brechta
Źródło:
Materiał nadesłany
Życie Warszawy