21.07.1967 Wersja do druku

Żart o polskich sprawach

"SPAGHETTI I MIECZ" Tadeusza Różewicza to sztu­ka bardzo wątła. Po prostu żart poetycki, zabawny ale z głębszą myślą. Coś co by moż­na zaliczyć do "realistyczne­go teatru poetyckiego" - jak sam autor nazwał swoją twór­czość dramatyczną. Coś bardzo fragmentarycznego, szkicowe­go, rządzącego się poetyką nie dramatu ale wiersza - wier­sza Różewicza. Ten żart wy­trzymał próbę sceny - małej sceny Teatru Dramatycznego. Stało się tak dzięki zmianom, jakim uległa sztuka Różewi­cza w przedstawieniu w po­równaniu z tekstem drukowa­nym w "Dialogu"!. Przestawio­no kolejność aktów (to dowód jak bardzo luźną budowę ma­ją "Spaghetti i miecz"), do­dano trochę tekstu, pieśni, nie obyło się bez chocholego tań­ca z "Wesela"... Nie wiem w jakiej mierze jest to skutek poprawek samego autora, a w jakiej - dzieło reżysera, Wi­tolda Skarucha. W każdym razie reżyser dobrze przysłu­żył się sztuce, wydobył z niej chyba maksimum teatralno

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy nr 172

Autor:

August Grodzicki

Data:

21.07.1967

Realizacje repertuarowe