"Polacy wyjaśniają przyszłość" w reż. Wojtka Ziemilskiego w Nowym Teatrze w Warszawie
fot. Maurycy Stankiewicz

Z operą jak z cukierkami - człowiek raz spróbuje i potem ciągle mu mało

Mieszkaniec DPS bywa zajęty. Między posiłki, rozmowy, odwiedziny i codzienne zajęcia, musi zmieścić próby do opery. I to nie byle jakiej: "Szukając króla", opartej na tekstach Szekspira i Słowackiego, w reżyserii Michała Znanieckiego - pisze Aleksandra Suława w Dzienniku Polskim.

Irenka stopy w góralskich bamboszach ułożyła równiutko, jedna przy drugiej. Dłonie zacisnęła na oparciach wózka inwalidzkiego. Łokcie przy ciele. Plecy do przodu. Krótko ostrzyżona głowa schowana w ramionach. Wargi ściągnięte, oczy przymrużone. Zwarta, gotowa. - Spluwa! - Irenka strzela z kciuka i palca wskazującego, a siła zmyślonego wystrzału odrzuca ją do tyłu razem z wózkiem. Drobi nóżkami, podjeżdża do przodu i wypuszcza następną salwę. - Spluwa! I jeszcze raz. - Spluwa! Z każdym wystrzałem ogniki w oczach płoną mocniej. Kolejnej salwy już nie wypuszcza, bo na linii strzału staje Kamil Baron - aktor, pedagog i głos rozsądku w jednym.