"Wieczór Trzech Króli" w reż. Łukasza Kosa w Teatrze im. Osterwy w Lublinie
fot. Natalia Kabanow/mat. teatru

Lear w epoce Netflixa

Nakręcona dla BBC najnowsza wersja "Króla Leara" może nie zaskakuje oryginalnością interpretacji, ale z pewnością przypadnie do gustu koneserom angielskiego aktorstwa - pisze Henryk Mazurkiewicz w miesięczniku Teatr.

Już w pierwszych kadrach filmu kamera zawisa nad betonową dżunglą współczesnego Londynu. Zbliża się noc. Niezliczone okna wieżowców świecą żółtym elektrycznym światłem. Pod Tower Bridge przepływa barka. Do samego Tower zaś śpieszy czarny państwowy range rover. Wewnątrz średniowiecznej twierdzy podobnych kontrastów też nie zabraknie. Mroczne kamienne ściany bez okien sąsiadują tu z lśniącym metalem eleganckich dizajnerskich krzeseł. Masywność kolumn z lekkością i przezroczystością szklanego stołu do posiedzeń, bardziej odpowiedniego do sali konferencyjnej biura korporacyjnego niż do pałacu dziedzicznych monarchów.